sobota, 25 października 2014

Mix foto

Cześć;) 
Szykuję dla Was trochę recenzji a tym czasem zapraszam na luźny post zdjęciowy czyli foto mix z października i końca  września;)

1. Ulubiona sałatka w ulubionej nowej miseczce z Empiku za całe 4,50 ;)
2. Nowy świecznik kupiony też w Empiku za 6 zł
3.Też nowy kwaituszek kalanhoe mam nadzieję że uda mi się go utrzymać chociaż do wiosny ;D
4. Naszyjnik w ślicznych pastelowych kolorach

5. Taka mnie wena naszła na pazurki, brokat bardzo długo się utrzymywał
6.Spray Balea jako dezodorant mi nie podszedł ale jako odświeżacz powietrza sprawdza się idealnie ;D
7.A takie pazurki mam dzisiaj
8.Szampon Łaźnia Agafii-aktywator wzrostu, kilka razy użyłam i bardzo polubiłam ;)

9. Wy też oglądałyście historyczny mecz? Aż ciężko w to uwierzyć że w końcu sie udało ;D
10.Bardzo chętnie w październiku oglądałam też Red Lipstick;)
11. W końcu udało mi się kupić organizery z Biedronki
12. Moje lakiery ogłaszam wszem i wobec-OGARNIĘTYMI

13. Moja nowa prostownica Remington Shine Teraphy- uwielbiam
14. Poduszeczka która w te wakacje zwiedziła ze mną pół świata. Kupiona w Biedronce za 5 złotych ;D Uwielbiam takie inwestycje ;D

A jak Wasze mixy zdjęć?;)  Z chęcią zobaczę Wasze;)

Całuję, dream7

poniedziałek, 20 października 2014

Sól do kąpieli z Morza Martwego White Flowers

Hej,
 dziś o fajnym umilaczu kąpieli. Nie wiem jak Wy ale ja jeśli już biore kąpiel to nie wyobrażam sobie jej bez żadnego pachnącego dodatku.

Cena/Pojemność: 13 zł za 500g

Opakowanie to zwykła torebeczka z przyjemną szatą graficzną. Otwarcie ma takie jak np przy płatkach śniadaniowych, niestety już przy pierwszym otwarciu mi się porwało. Przy tego typu produktach wolę zdecydowanie słoiczki.


Troszkę geografii ;D



Sól nie ma żadnego zapachu, jest bezbarwna. Kryształki są duże ale bardzo szybko rozpuszczają się w wodzie. Przyznam szczerze że nie do końca mi takie coś odpowiadało ponieważ miałam wrażenie jakbym nic do tej wody nie dodała.

   W kwestii działania to mogę powiedzieć tyle że oczyszcza skórę, regeneruje ją i przyśpiesza gojenie się różnych ran.  Mimo że w wodzie nie było jej widać to najważniejsze czyli działanie było odczuwalne na skórze;)



Jak dla mnie taki sobie średniaczek, zdecydowanie bardziej do gustu przypadło mi błotko z Morza Martwego.

Pozdrawiam , dream7

piątek, 17 października 2014

Mineralne cienie do powiek La Rosa

Cześć,
 dawno nie było recenzji kolorowego kosmetyku więc zapraszam Was do przeczytania mojej opinii na temat dwóch cieni marki La Rosa w odcieniu Jaspis i Nefrite.

 Cena / Pojemność: 25 złotych za 3g

Opakowania to małe zakręcane pojemniczki. Bardzo ładna prosta szata graficzna. Jedynym dość poważnym minusem jest brak sitka ponieważ cienie łatwo można wysypać.

Pierwszy z nich to JASPIS
Zdecydowanie zgadzam się z opisem producenta, który pisze o nim tak:

Jasnokremowy cień o lekkim połysku, tonacja ciepła; pięknie otwiera i rozświetla oko, może być stosowany zarówno na całą powiekę jako kolor bazowy, jak i w wewnętrznym kąciku oraz pod linią brwi.


Najczęściej używam go na całą powiekę, bardzo ładnie otwiera oko, rozświetla spojrzenie. Cały makijaż nabiera lekkości i świeżości.


Drugim cienie jest NEFRITE


Opis producenta: Elegancki cień w kolorze śliwkowym, na mokro może służyć jako eyeliner. 
Kolor kameleon, raz śliwkowy raz brąz czasem wpada w zgniłą zieleń. Bardzo go lubię i najczęściej używam na załamanie powieki;)

Oba cienie bardzo fajnie się u mnie spisują, są dobrze napigmentowane, mega wydajne, trwałe. Użyte ma mokro mają bardziej intensywny odcień.  Jestem pod wrażeniem.

Cienie dostępne są na stronie internetowej o tutuj


Pozdrawiam , dream7

wtorek, 14 października 2014

Pianka pod prysznic N.E.W.S Cosmetics Mango i Jaśmin

Witajcie, 
dziś zapraszam Was na recenzję kosmetyku, który dostałam na jednym ze spotkań blogerek. Podchodziłam do niego z rezerwą ponieważ nigdy nie miałam takiego kosmetyku i zastanawiałam się czy pianka umyje ciało tak samo dobrze jak żel.

Cena/ Pojemność: 29,90 złotych za 200 ml.

Opakowanie to metalowa, matowa puszka  z bardzo ładną szatą graficzną i dozownikiem typowym dla pianek.

Uwielbiam zapach mango i uwielbiam zapach jaśminu połączenie ich jest naprawdę świetne. Zapach jest przyjemny, słodki a jednocześnie świeży. Nie przeważa w nim żadna z nut tak samo wyraźnie czuć mango jak i jaśmin. Myślę że wielu z Wam przypadłby do gustu.


Pianka to tak naprawdę na początku żel, który po jakimś czasie rośnie i rośnie. Za pierwszym razem za dużo wycisnęłam bo nie spodziewałam się, że tak bardzo zwiększy swoją objętość ;D Jedna pompka zdecydowanie wystarczy by umyć całe ciało.


 Co do działania to pianka robi to co ma robić. Bardzo dobrze myje ciało, nie wysusza  a wręcz nawilża ,nie podrażnia. Śmiało mogę też napisać, że skóra wygląda bardziej promiennie i zdrowo. Nie jest taka szara i ziemnista. Sama jestem w ciężkim szoku ale naprawdę tak jest :)


Podsumowując gdyby nie wysoka cena byłby kosmetykiem idealnym. 

Używacie pianek do mycia ciała czy wolicie żele?:)

Całuję dream7