wtorek, 28 stycznia 2014

Masło do ciała Green Pharmacy miód i rooibos

Hej , 
macie tak ,że się na coś napalacie, myślicie sobie wow ten kosmetyk na pewno sprawi że moja cera będzie super nawilżona albo ten lakier będzie się trzymał bite 5 dni a później wielkie rozczarowanie. Niestety tak było w przypadku tego masełka.

Cena /Pojemność :  12 zł za 200 ml

Opakowanie bardzo ładne , ciemny słoiczek z piękną nakrętką. Lubię takie słoiczki bo można wydobyć kosmetyk do końca.
Kosmetyk ma bardzo ale to bardzo gęsta  i zbitą konsystencję. Na szczęście szybko się wchłania i nie zostawia tłustego filmu. 

Zapach niestety to chyba największy minus tego kosmetyku , na początku nawet mi się podobał  , później był neutralny teraz mnie drażni do tego stopnia że odstawiłam je. Nie wiem co to jest ten rooibos ale zapach miodu całkowicie go zdominował czuć nawet nie miód ale taki wosk pszczeli taki miód do potęgi miodowej. 


Jeśli chodzi o działanie to tu też zachwytu nie ma. Kilka godzin po aplikacji owszem czuć nawilżenie , ujędrnienie , gładkość ale po jakimś około 6-7 godzinach nie czuć prawie nic. Ja zawsze nakładałam je wieczorem , rano nie było czuć już zupełnie nic. U mnie działanie było dobre ale krótkotrwałe. 



Miałyście masełka green pharmacy ? A może inne wersje zapachowe sprawdzają się lepiej.

Pozdrawiam , dream7

49 komentarzy:

  1. Ja mialam rozane i to dopiero smierdzialo :-) roibos tez mam i w porównaniu do tamtego jest o niebo lepiej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio ? o kurczę to już nie chcę sobie tego zapachu wyobrażać ;);D

      Usuń
  2. Nie miałam nigdy masełka tej firmy ale jak na razie mam spory zapas mazideł do ciała więc raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam ale mam w zapasach wersję z imbirem; ) mam nadzieję że będę zadowolona; )

    OdpowiedzUsuń
  4. mi ten zapach kojarzy się z piwem :) w moje nozdrza nie za bardzo trafił :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz każdy ma inne odczucia ale też nie miłe :) na wizażu przeczytałam jedną opinię że dziewczyna myślała że to kot narobił jej pod łóżko ;D

      Usuń
  5. Zaskoczyłaś mnie tą opinią ponieważ, chciałam nabyć to masło i widzę, że nie warto...zniechęciło mnie najbardziej krótkotrwałe działanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rooibos to taki afrykański krzew z którego robią coś na rodzaj herbaty. Smaczny jest, ale zapach ma nieciekawy, może stąd to odrzucenie przez zapach. Masełek z GP nie miałam. Kończę teraz moją kawę z Joanny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że ten Rooibos właśnie łagodzi zapach tego wosku bo nawet ciężko jest powiedzieć o tym miód ;)

      Usuń
  7. a ja bardzo lubię tą wersję masła - moja ulubiona, do której często wracam, ale dla mnie miód do potęgi n - tej jest jak najbardziej na plus, uwielbiam zapach, a nawilżenie według mnie jest przeciętne, mam bardzo suchą skórę, dlatego żaden kosmetyk nie działa u mnie dłużej, jak wystarcza od aplikacji do aplikacji to jest ok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm ciężko powiedzieć tu o zapachu miodu, zapach jest bardzo kontrowersyjny jak dla mnie ;)

      Usuń
  8. masła do ciała uwielbiam ale z green pharmacy nie miałam jeszcze żadnego

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałam te kosmetyki w Hebe ale nie mogłam sie zdecydować. Zapach jest dla mnie b ważny tj nie moze drażnić bo inaczej nie daje rady zasnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam jedną sztukę w zapasach i po Twojej recenzji jestem jeszcze bardziej ciekawa jego działania :) Uwielbiam gęste konsystencje, więc w tej kategorii na pewno się u mnie sprawdzi, wersje zapachową mam inną, więc może nie będzie najgorzej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ta gęsta konsystencja mnie bardzo zmyliła myślałam że będzie mega długo nawilżać i działać :)

      Usuń
  11. A miałam wczoraj kupić sobie to masełko dobrze, że tego nie zrobiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam do czynienia z tym kremem ale chyba nie spróbuje :)

    www.kruchaszarlotka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. hmm a po nazwie spodziewałabym się pięknego słodziutkiego zapachu- raczej po niego nie sięgnę, za dużo negatywnych opinii słyszałam o tych ich masłach

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam masło z zielona kawą i uwielbiam je... nastepne będzie różane :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj:( Szkoda. Nie lubię kosmetyków które śmierdzą!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeżeli on tak pachnie jak piszesz to nie byłabym w stanie tego używać ;p.

    OdpowiedzUsuń
  17. nigdy nie miałam nic z tej firmy. Ja używam masła z FM :) jestem z niego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  18. Czasami tak to jest, że po wielkich nadziejach przychodzi wielkie rozczarowanie ;) miałam tak z jednym musem do ciała - opakowanie super, obietnice super, a do niczego się nie nadawał ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. chyba nie podpasowałby mi zapach...

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam to masełko o zapachu zielonej kawy i masła shea - boski zapach i cudowne działanie:)

    ps. śliczny szablon:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak masło shea zawsze się wybroni ;)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  21. nie znam, ale po Twoim opisie wnioskuję, że nie polubilibyśmy się :/ nawilżacz ma być nawilżaczem na wiele godzin.. lubię go czuś na skórze przez cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też tak uważam , masło to am być masło treściwe i długo utrzymywać się na skórze ;)

      Usuń
  22. Nie przepadam za miodem w kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam czasem podobnie jak ty wyobrażam sobie ze to jest właśnie to czego szukam a później kompletne rozczarowanie i wyrzuty sumienia że się na to skusiłam :)
    Szkoda że ten zapach Cię rozczarował i przykro że kompletnie się u ciebie nie sprawdził:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Niestety nie miałam, ale raczej już po nie nie sięgnę.:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam i raczej mieć nie chcę ;-) Mam jedwab z GP.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedwab GP uwielbiam i nie zamienię na żaden inny ;)

      Usuń
  26. a ja lubię taki miodowy zapach ;)
    taki właśnie bardzo miodkowy :D
    więc sądzę, że mógłby mi przypaść do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie polecam wypróbować ;)

      Usuń
  27. Znam te masła i bardzo lubię, jedne z lepszych, ale tego zapachu nie miałam :) Ciekawe czy tez by mnie tak drażnił

    OdpowiedzUsuń
  28. często widzę je w naturze i daily, ale jednak nie jestem fanką maseł do ciała ;d ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Z tej firmy nic jeszcze nigdy nie miałam, a mazideł do ciała mam pod dostatkiem, więc na to sie na pewno nie skuszę:) I nie lubię zapachu miodu!

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam tego masełka i jakoś mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  31. I ja nigdy nic od nich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci spróbować ich jedwab ;)

      Usuń
  32. Tą wersją zapachową jeszcze się nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  33. bardzo fajny blog:) zapraszam do mnie:)

    http://sandrainvogue.blogspot.com/

    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  34. szkoda że taki bubelek bo miodek był tu nadzieją :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za to że zostawiasz po sobie ślad ;) Staram się zawsze odwiedzać blogi osób komentujących ;)