niedziela, 17 marca 2013

Recenzja Esotiq Serum Push Up by Joanna Krupa


Cześć dziewczyny:)
 Dziś wróciłam na stancję , mam trochę więcej czasu dla siebie i postanowiłam że dodam recenzje o kosmetyku który testowałam przez ostatni miesiąc ,a jest to serum Esotiq  który dostałam do przetestowania od serwisu prekursorki.pl Jesteście ciekawe jak się sprawdziło to serum ? Ja muszę powiedzieć że byłam strasznie ciekawa gdy dowiedziałam się że będę je testować:) No więc nie przedłużając zapraszam na recenzję.
Cena/ Pojemność : 169 zł za 100 ml. Cena jak dla mnie powalająca , przyznaje się bez bicia że sama wcześniej nie zdecydowałabym się na jego zakup
Opakowanie : bardzo eleganckie , dość ciężkie opakowanie ze szła. Złoty dozownik ,który ułatwiał aplikację
Konsystencja : biała , idealna nie za rzadka nie za gęsta , bardzo dobrze , szybko się wchłaniała , nie pozostawiała tłustej warstwy
Zapach : piękny elegancki , pudrowy mi osobiście kojarzył się  zapachem Christiana Diora J'Adore. Bardzo długo utrzymywał się  na ciele.
Działanie : Serum stosowałam codziennie wieczorem, po ponad 4 tygodniach mogę śmiało powiedzieć że :
* obwód moich piersi powiększył się o 3 cm
* piersi stały się wyraźnie pełniejsze i uniesione
* skóra biustu jest bardziej miękka , nawilżona i napięta jednym słowem biust jest bardziej sprężysty a skóra przyjemna w dotyku
*biust wyraźnie się zaokrąglił w końcu ma kształt taki o  jakim od dawna marzyłam ! :)



Czy uzyskałam efekt Push up bez stanika ? Tak muszę powiedzieć że tak choć na pewno nie taki jak uzyskuje razem ze stanikiem.
Mnie efekt powalił na kolana , przerósł moje oczekiwania ale mimo to przed kolejnym zakupem skutecznie zniechęca mnie cena dlatego bardzo się cieszę że mam okazję przetestować kolejny balsam  do biustu z efektem push up tym razem od  Efektimy. Bardzo jestem ciekawa czy kosmetyk wart 130 zł mniej zdziała takie same cuda czy też może nie będzie dorastał mu do pięt.

Jeszcze raz bardzo dziękuję za możliwość przetestowania tego serum portalowi prekursorki.pl 

Pozdrawiam Was ciepło ;)

wtorek, 12 marca 2013

Paczuszkowo czyli co będę testować w najbliższym czasie

Hej kochane :) Jak Wam mija wtorek , u mnie dziś wielkie lenistwo i spanie do 12 , ale już jutro wracam do szarej rzeczywistości i znowu cały dzień na uczelni:( Dziś taki post na szybko , chciałabym Wam pokazać co będę testować w  najbliższym czasie. Wczoraj dotarły do mnie dwie paczuszki. W pierwszej z nich były miniaturki produktów Biały Jeleń z wieloma próbkami , które dostałam od serwisu bangla.pl
Myślę że ich recenzję szybko pojawią się u mnie na blogu ponieważ każda z buteleczek ma 12 ml także na pewno szybko je wykorzystam :)
W drugiej też były kosmetyki od serwisu bangla ale te przybyły do mnie w ramach Klubu Kejt. Ta paczuszka jest bardzo motywująca do pracy nad moim ciałem ponieważ znajdowały się w niej Intensywne serum modelujące biust oraz kuracja antycelluitowa. Jutro lecę do Rossmana po antycelullitową gąbkę do masażu a gdy tylko stopi się śnieg zaczynam biegać;) Mam nadzieję że zapał mnie nie opuści i za jakiś czas będę mogła napisać Wam że są efekty stosowania tych kosmetyków :)


Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.

Pozdrawiam Was gorąco :):*

niedziela, 10 marca 2013

Aloesowa maska-krem Orientana-mega nawilżacz

Witajcie kochane :) Ten post powstał bardzo spontanicznie w sumie nie wiem sama skąd mam siłę na jego pisanie po 11 godzinach spędzonych w studium rachunkowości. No ale koniec żalenia się czas na recenzję:)
Stałe czytelniczki wiedzą że mam cerę suchą i wrażliwą więc potrzebuję mocno nawilżającej , nieobciążającej mojej cery delikatnej pielęgnacji . Tak więc nie mogło być inaczej , krem ten stał się moim ulubieńcem:) 
Pojemność/Cena : 200ml za 43 zł. Myślę że cenę rekompensuje ogromna jak na krem pojemność no i wydajność.
Skład: Skład niemalże idealny ,fruktoza , ekstrakt z aloesu, woda demineralizowana... można nim tylko oczy nacieszyć:)
Konsystencja: Żel o zielonym kolorze. Lekki ,szybko się wchłania , nie pozostawia tłustej warstwy .
Wydajność : Jak już wcześniej wspomniałam kosmetyk jest bardzo wydajny. Przez te ponad  dwa tygodnie używania żelu praktycznie nie ubyło.

Działanie : Ja stosowałam ją tak jak zalecał producent czyli pół godziny przez pójściem spać. Po dwóch tygodniach stosowania mogę powiedzieć że:
*moja cera jest zdecydowanie bardziej nawilżona
*nie mam suchych skórek
*żel przyjemnie chłodzi , łagodzi , koi i uspokaja
*cera jest bardziej odżywiona , miękka i wypoczęta
*nie zapychał porów
Można ją stosować jako zwykłą maseczkę nawilżająca ,krem na dzień ponieważ bardzo szybko się wchłania lub tak jak ja krem na noc:)
Żel ten jest pierwszym produktem firmy Orientana ale już wiem że z przyjemnością spróbuję innych kosmetyków  tej marki. Kosmetyk jest 100% naturalny i nie jest testowany na zwierzętach myślę że są to ogromne plusy :)
Z czystym sercem polecam Wam ten produkt. Jest godny uwagi i wypróbowania przez każdą z Was:)
Pozdrawiam serdecznie i życzę przyjemnych ostatnich godzin weekendu który dla mnie się dopiero zaczął:(
PS. Przypominam o rozdaniu i bardzo serdecznie was zachęcam do wzięcia udziału:)

czwartek, 7 marca 2013

Najdłużej schnący lakier w mojej kolekcji

Witajcie dziewczyny;) 
Dzisiejszy post nie będzie fajny tzn fajny będzie( mam nadzieję) ale  nie będę dziś chwalić.
Jak ostatnio pisałam wam o lakierze z Marizy -lakierze który schnie ekspresowo tak ten jest jego zupełnym przeciwieństwem.



 Lakier wygrałam w konkursie na profilu Celli , dostałam ten o odcieniu nr 3 czyli klasyczna czerwień. 
Kosmetyk znajduje się w opakowaniu  o pojemności 8 ml za które zapłacimy 15 zł. 
Dla mnie jest to dość dużo jak na lakier.

Lakier ma wygodny, długi  pędzelek którym bardzo wygodnie się maluje.
Nie wiem od czego zacząć więc wypisze po prostu wady i zalety;)
Zalety :
* Przede wszystkim największą zaletą tego lakieru jest to że ma mega połysk , jak będziecie mogły zauważyć niżej na paznokciu w lakierze widać nawet zarys mojego odbicia;):)
*Wygodny pędzelek
*Nie gęstnieje szybko


Wady:
* tak jak z tytułu wynika lakier schnie całe wieki a u mnie jest to nie do przyjęcia. Jeszcze po godzinie czy nawet dwóch delikatne dotknięcie lakieru opuszkiem palca spowodowałoby że na lakierze zostałby ślad po naszych liniach papilarnych. Niestety nie mam zdjęć z takimi zadrapaniami bo po prostu dostawałam szału i musiałam czym prędzej zmyć ten lakier  ale nawet na tym świeżo zrobiony zdjęciu u góry widać na środkowym palcu mini kreskę 
*cena
*dostępność
* ciężko zmyć
Tak więc do mnie sam połysk nie przemawia. Jest do zdecydowanie lakier dla osób które mają za dużo czasu i mogę poczekać sobie spokojnie aż im lakier wyschnie:P

Jeśli miałyście ten lakier i macie inne odczucia , napiszcie. Możecie mi  też napisać o innych znanym Wam lakierom które tak samo długo schnął;)
Pozdrawiam was serdecznie :)
ps. u mnie gdzieś dzisiaj  uciekała ta wiosna:(